Głos córki przez telefon, fałszywy lekarz pod drzwiami i strata 69 tysięcy złotych

Oszustka przekonała mieszkankę gminy Wiskitki, że jej córka walczy o życie w warszawskim szpitalu. Chwilę później kobieta usłyszała w telefonie głos łudząco podobny do głosu córki, a po około 15 minutach pod jej dom przyjechał mężczyzna podający się za lekarza. Zabrał około 2800 złotych i biżuterię wartą blisko 69 tysięcy złotych.
Do zdarzenia doszło 6 sierpnia około godziny 19.30. Do mieszkanki gminy Wiskitki zadzwoniła kobieta, która przekazała jej rzekome informacje o stanie zdrowia córki. Twierdziła, że córka nagle zasłabła w domu, trafiła do szpitala w Warszawie, ma bardzo wysoką temperaturę, a lekarze wykryli u niej zakażenie bakteriami eboli.
Rozmówczyni przekonywała, że kobieta znajduje się w stanie zagrożenia życia. Według przedstawionej historii jedynym ratunkiem miała być bardzo droga szczepionka, której koszt określono na 300 tysięcy złotych.
Następnie telefon przejęła inna kobieta. Powiedziała do pokrzywdzonej:
„Mamuniu, ratujcie mnie”.
Głos do złudzenia przypominał głos córki. Mieszkanka gminy Wiskitki była przekonana, że rozmawia ze swoim dzieckiem.
Po zakończeniu rozmowy oszustka ponownie zadzwoniła i zaczęła ustalać, ile pieniędzy znajduje się w domu oraz czy pokrzywdzona posiada kosztowności. Zapytała także, czy kobieta ma wagę, na której można zważyć złoto.
Pokrzywdzona powiedziała, że nie ma odpowiedniej wagi, a w domu znajduje się około 3 tysięcy złotych. Wtedy usłyszała, że po gotówkę i biżuterię przyjedzie mężczyzna podający się za lekarza. Miał odebrać kosztowności i przekazać je do depozytu na potrzeby leczenia córki.
Kobieta próbowała zdobyć dodatkowe pieniądze. Chciała skontaktować się z drugą córką i synem, aby pożyczyć środki. Oszustka nie pozwoliła jej jednak spokojnie zweryfikować informacji. Przekonywała, że sytuacja jest pilna, a inne osoby miały już przekazać na leczenie duże kwoty, złote monety i biżuterię. Poleciła również, aby pokrzywdzona nie rozłączała połączenia.
Rozmówczyni dopytała, czy kobieta mieszka sama. Następnie nakazała jej otworzyć bramę i drzwi do domu. Po około 15 minutach na posesji pojawił się mężczyzna z torbą. Pokrzywdzoną zaniepokoiło, że rzekomy lekarz przyjechał bez ambulansu. Przez telefon usłyszała jednak, że pojazd miał zostać zaparkowany w pewnej odległości.
Mężczyzna rozłożył torbę. Kobieta włożyła do niej około 2800 złotych oraz biżuterię: między innymi obrączki, pierścionki z brylantem i innymi kamieniami szlachetnymi, łańcuszek oraz pozostałe kosztowności. Łączna wartość biżuterii wyniosła blisko 69 tysięcy złotych. Po odebraniu pieniędzy i przedmiotów mężczyzna opuścił posesję.
Dopiero później pokrzywdzona zaczęła kontaktować się z rodziną. Ponieważ nadal pozostawała na linii z oszustami, poszła do sąsiadki i poprosiła ją o telefon do drugiej córki. Wtedy ustaliła, że córka, o której rzekomym pobycie w szpitalu informowali rozmówcy, przebywała w tym czasie w swoim domu.
Sprawą zajmuje się Komenda Powiatowa Policji w Żyrardowie. Opisane działanie polegało na wprowadzeniu pokrzywdzonej w błąd i doprowadzeniu jej do przekazania pieniędzy oraz kosztowności. Takie zachowanie może stanowić oszustwo określone w art. 286 § 1 Kodeksu karnego, za które grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. W sprawie źródłowy komunikat Policji nie informuje o zatrzymaniu sprawcy ani o postawieniu zarzutów.
To przykład oszustwa przygotowanego tak, aby odciąć pokrzywdzoną od rodziny i odebrać jej czas na sprawdzenie informacji. Fałszywa choroba, głos przypominający głos córki i mężczyzna podający się za lekarza zadziałały jak trzy kolejne zasłony. Najbardziej niepokojące jest to, że sprawcy nie poprzestali na telefonicznej presji - przyjechali bezpośrednio pod dom po pieniądze i biżuterię.
Policja przypomina, aby w podobnej sytuacji natychmiast się rozłączyć i samodzielnie zadzwonić do bliskiej osoby na znany numer. Nie należy ufać wyłącznie głosowi rozmówcy, ponieważ współczesne technologie mogą umożliwiać jego naśladowanie. Gotówki ani kosztowności nie wolno przekazywać osobom, których tożsamości nie da się potwierdzić.
Jeżeli rozmówca podający się za lekarza, policjanta albo inną osobę wykonującą zawód zaufania publicznego żąda pieniędzy lub biżuterii, nie należy spełniać takiego żądania. W razie wątpliwości trzeba skontaktować się z rodziną albo Policją.
na podstawie: Policja Żyrardów.
![]()
Ostatnie Artykuły

Rafał Brzoska rozpoczyna inicjatywę 150% i apeluje o zmianę zasad odpowiedzialności platform za fałszywe reklamy

Głos córki przez telefon, fałszywy lekarz pod drzwiami i strata 69 tysięcy złotych

Szkoły pod kontrolą policji - żyrardowska drogówka sprawdziła zagrożenia

Jak prawidłowo oznakować i przypisać odzież roboczą w zakładzie produkcyjnym?

Pożegnanie wakacji z pędzlem i sznurkiem. Warsztaty dla dzieci

Dwa przedmioty w piwnicy po zmarłym ojcu. Na miejscu pirotechnicy

Teatr Tak zabierze dzieci w świat bajek. Spektakl w Kolibrze

Odszkodowanie po pożarze – jak uzyskać należne pieniądze od ubezpieczyciela?

Policja i Sanepid w Mszczonowie ostrzegały dzieci przed wakacyjnymi zagrożeniami

Igłą malowane w Żyrardowie. Patchwork Barbary Pieczyńskiej jak obrazy z tkaniny

Muzeum Lniarstwa dostało 100 tys. zł na sprzęt do wydarzeń

Od lnianej tkaniny do własnej kreacji. Warsztaty wchodzą w decydującą fazę

Narkotyki znaleźli w mieszkaniu i ziemi. Dwóch zatrzymanych w Żyrardowie

Ponad 3,6 mln zł na zabytki Żyrardowa. Hala i Resursa do odnowy
Przydatne dane teleadresowe
- Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Żyrardowie - kontakt, zgłoszenia, przeglądy
- Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Żyrardowie - kontakt, godziny, oferta terapii
- Parafia św. Karola Boromeusza w Żyrardowie - msze, kancelaria, sakramenty
- Urząd Skarbowy w Żyrardowie - kontakt, godziny, sprawy online, właściwość terytorialna
- Parafia Matki Bożej Pocieszenia w Żyrardowie - kontakt, kancelaria, cmentarz
- Urząd Miejski w Mszczonowie - kontakt, wydziały, e-usługi
